„Czas który nie nadszedł”

51 Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, Konkurs Główny

reżyseria: Julia Rogowska

O tym filmie słyszałam już wiele miesięcy temu, widziałam też trailer i znałam generalnie zarys fabuły. Pomysł, żeby wziąć na tapet temat starzenia się wydawał mi się bardzo ciekawy i nowatorski – przynajmniej na polskiej scenie filmowej. Byłam więc bardzo ciekawa jak ten film będzie wyglądał oraz z jakimi emocjami wyjdę z kina.

W filmie mamy podzielone społeczeństwo. Ale nie podzielone tak jakie znamy obecnie, z autopsji. Podzielone na tych, którzy starzeją się według znanego nam procesu starzenia oraz tych którzy zdecydowali się na kurację antystarzeniową i mimo upływu wieku pozostają młodzi.

Jeżeli chodzi o aktorstwo to jest to film dobrze zagrany. Mamy tu Agatę Kuleszę, która wciela się w postać dorosłej Sary. Sara należy do mniejszości. Nie poddała się kuracji i znak upływających lat widać gołym okiem po jej siwych włosach. Mieszka w specjalnym ośrodku, w którym znajdują się inne osoby, które przed laty dokonały podobnego wyboru co ona.

Mamy też młodszą wersję Sary, z czasów, gdy poznała ona Oskara i planowali razem spędzić resztę życia. W roli młodej Sary możemy oglądać Annę Bieżyńską. Piewszy raz miałam okazję oglądać tę aktorkę na ekranie, ale mam nadzieję, ze nie ostatni. W jej grze jest tyle naturalności i jakiegoś magicznego przyciągania, co sprawia, że ta rola według mnie jest najbardziej interesująca.

W roli męża / ukochanego obu Sar, Oskara, wcielił się Dobromir Dymecki. Jak wynika już z poprzedniego zdania, Oskar poddał się terapii i mimo upływu lat zachował swój młody wygląd. Gra Dobromira Dymeckiego, znanego między innymi ze świetnych „Sezonów” czy serialu „1670”, jest również mocną stroną filmu „Czas który nie nadszedł”.

Ale co do historii to spodziewałam się chyba czegoś innego. Idąc do kina, chciałam dowiedzieć coś więcej o tym pomyśle z niestarzejącym się społeczeństwie. Co kierowało bohaterami, aby podjąć takie a nie inne decyzje, czy wiedzieli, co ich może spotkać. A może poczuli się oszukani przez ten eksperyment?

Początek filmu to ośrodek dla osób starzejących się, gdzie pojawiają się marzenia o ucieczce i innym życiu. Akcja się rozwija. Sara ucieka i nagle puka do drzwi Oskara, którego nie widziała przez lata (hmm, ale jednak wiedziała, gdzie gdzie mieszka). I w tym momencie zamiast w fajny sposób dopowiedzieć ich historię sprzed lat, dostajemy ciszę i kilka dni oczekiwania, aż Sara będzie mogła wyjechać.

Co do terapii antystarzeniowej, dowiedziałam się tylko tyle, że ludzie mieli nie chorować i to byłoby mniejszym obciążeniem dla państwa. Co do motywacji bohaterów, jedynie w jednym momencie Oskar powiedział, że zdecydował się tę terapię, bo tak robili ich znajomi i bliscy. To jest już jakiś argument, bo chcesz spędzać życie z tymi, których lubisz i kochasz. Problemem było to, że Sara nie podjęła takiej samej decyzji. Ale też zabrakło mi po prostu informacji co nią kierowało. Kryzys w związku? A może słaba komunikacja i błędne założenie, że można się porozumiewać telepatycznie zamiast dyskutować o ważnych sprawach?

Ci, którzy przeszli terapię antystarzeniową nie żyli wiecznie, mieli termin przydatności. Ale czy byli go świadomi? Jak został ustalany i przez kogo? I w ogóle jakie były warunki tego eksperymentu?

Może to po prostu kwestia tego, iż moje oczekiwania odnośnie tego filmu były inne niż założenie twórców. A ja do dziś nie wiem co nim było. Jeżeli film miał mnie przekonać do tego, że fajnie się starzeć i nie próbować tego sposobu sztucznie zatrzymać, to ….w ogóle mnie nie przekonał. Jeżeli miałabym wybór, by żyć w zdrowiu fizycznym i psychicznym mimo upływu lat to byłaby to propozycja warta rozważenia.

Podsumowując, gra aktorska – na plus, historia – gdzieś się pogubiła po drodze, jak i główny temat filmu. W pewnym momencie było to spotkanie miłości po latach, i wtedy wiek, wygląd i cała główna historia nie miała znaczenia. Ale mam nadzieję, że film zainspiruje przyszłych twórców do nieomijania tematu wieku i starzenia się.

A jakie są wasze wrażenia po obejrzeniu tego filmu?


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *