„Latanie dla początkujących” – komedia w reżyserii Hafsteinna Gunnara Sigurðssona

fot. własna plakatu

Kiedy zobaczyłam zwiastun filmu „Latanie dla początkujących” w reżyserii Hafsteinna Gunnara Sigurðssona (dystrybucja m2films ), od razu skojarzył mi się on z „Dzikimi historiami” (filmem z 2014 roku, za którego reżyserię odpowiadał Damián Szifrón, a za produkcję m.in Pedro Almodóvar). I było to dobre skojarzenie. Oczekiwałam bowiem od filmu Sigurðssona, że będzie tam królował absurd, przerysowana rzeczywistość i pastisz.

Nie zawiodłam się na tym filmie i moim pierwotnym założeniu. Ale oprócz oparów absurdu, jest tam też sporo zalążków do refleksji o współczesnym świecie. Owszem, wychodzenie że strefy komfortu może być fajne, odkrywcze i korzystne dla naszego rozwoju. Ale musimy pamiętać, by nie było dla nas bolesne, ciężkie, a głównym celem nie może być chęć sprawienia przyjemności innym czy strach przed przyznaniem się do swoich obaw. Niektórzy boją się latać, inni wolno biegających psów (np. ja), ktoś inny ma lęk wysokości. Warto by umieć sobie poradzić z tymi trudnymi sytuacjami, kiedy będziemy musieli się z nimi zmierzyć. Ale nie musimy od razu latać gdzieś co weekend czy wspinać się w górach lub na ściance co drugi!

Film ciekawie pokazuje jak nieprzewidywalne sytuacje skłaniają nas do nieprzewidywalnych reakcji. Ale też idealnie obrazuje jak w ciemno potrafimy zainwestować nasz czas (i pieniądze) w, wydawać by się mogło idealny, kurs, nawet nie sprawdzając kompetencji prowadzących. Przyznajcie się, kto się skusił (lub prawie) na świetną ofertę, którą podsunął mu algorytm w jakichś mediach społecznościowych? Plus możemy dowiedzieć się jaki jest obecnie „contentowy raj” dla influencerów.

„Latanie dla początkujących” to ciekawy film nie tylko na zbliżającą się „majówkę” 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *