„Szwajcaria. Podróż przez raj wymyślony” – książka Agnieszki Kamińskiej

Szwajcaria od dawna jest na mojej liście miejsc do odwiedzenia. Nie pamiętam dokładnie momentu, w którym ten kraj zwrócił moją uwagę, ani nic szczególnego co mnie do niego „przyciągnęło”. Nie były to na pewno fioletowe krowy z reklamy czekolady „Milka” : ) Zawsze lubiłam czytać o różnych miejscach, więc podejrzewam, że mógł to być artykuł mówiący o pociągach panoramicznych, którymi można podróżować po Szwajcarii i z ich okien podziwiać zmieniające się krajobrazy (a nawet pory roku).

Z ciekawością sięgnęłam więc po książkę Agnieszki Kamińskiej „Szwajcaria. Podróż przez raj wymyślony”. Książka pisana jest z perspektywy osoby, która wybrała Szwajcarię na swoją nową ojczyznę. Co ważne, nie znajdziecie w niej samych zachwytów nad tym krajem czy jego mieszkańcami. Na kartkach książki będą zarówno przykłady co na co dzień może zaskoczyć nie – Szwajcara (na minus), jak i takie dlaczego warto ten kraj poznać, a nawet zostać w nim na dłużej czy na zawsze. Oraz wiele ciekawostek : )

Ciekawie czyta się o różnorodności tego kraju – każdy kanton to m.in. inny język, tradycje, podatki, a jednocześnie nie przeszkadza to, by Szwajcaria była różnorodną całością. Demokracja bezpośrednia jest tam bardzo rozwinięta i o wielu sprawach mieszkańcy mogą wypowiedzieć się w referendach. A patrzą oni na różne zagadnienia pod kątem jego wpływu na całe społeczeństwo. Oznacza to, iż gotowi są zagłosować za nieobniżaniem wysokości podatku, jaki mają zapłacić, gdyż to właśnie z podatków są remontowane m.in. drogi. Śmiem twierdzić, iż w Polsce wyniki takiego referendum byłyby inne.

Innym tematem poruszanym w książce, który przykuł moją uwagę jest możliwość pracy na niepełny etat. Chodziło tu głównie o matki wracające do pracy po urodzeniu dziecka, jednak dla mnie sama możliwość pracy w niepełnym wymiarze godzin, aby móc ją pogodzić z konkretną sytuacją życiową to jest przykład prawdziwej równowagi między życiem a pracą (nie zaś karta sportowa sponsorowana przez firmę, z której nie ma kiedy korzystać, gdyż praca wyciąga z nas całą energię).

Polecam lekturę każdemu!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *