„Test na teściów” – francuska komedia

fot. ulotka filmu

O tym, że Francuzi „potrafią w komedie” wiedziałam w sumie od dziecka – moje pierwsze wspomnienia związane z francuskim to m.in. francuskie komedie z niezastąpionym Louisem de Funès. Jest to dla mnie mistrz ekspresji i symbol tego, co najzabawniejsze we francuskim kinie. Ale moim skromnym zdaniem, również współczesne kino produkcji francuskiej potrafi rozbawić widza. A ostatnio udowadnia to film „Test na teściów” (tytuł francuski „Cocorico”, reżyseria: Julien Hervé ) z Sylvie Testud, Marianne Denicourt, Christianem Clavierem i Didierem Bourdonem w rolach głównych.

Temat przewodni filmu wydaje się dość banalny – młodzi zakochani postanawiają się pobrać, więc naturalnym wydaje się zapoznanie rodziców. Pierwsze spotkanie ma miejsce w okazałym zamku będącym „od pokoleń” własnością jednej z rodzin, która jest niesamowicie dumna ze swych francuskich arystokratycznych korzeni. Atmosfera spotkania robi się trochę niezręczna, gdy … rodzice obojga narzeczonych otrzymują w prezencie wyniki testów DNA wraz ze szczegółami swojego pochodzenia. Do tej pory trzymana na wodzy poprawność polityczna znika jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki (a raczej jak za otwarciem koperty z wynikami testu genetycznego:) ). Na światło dzienne wychodzi przekonanie o Francuzach jako narodzie wyjątkowym i lepszym od innych (a dokładnie przekonanie Francuzów, iż tacy właśnie są), co prowadzi do sytuacji, gdzie … nawet joga nie pomoże. Jednocześnie film ten pokazuje jak bardzo jesteśmy skłonni do zmian w myśleniu i zachowaniu pod wpływem uzyskanych informacji.

„Test na teściów” to świetna komedia wyśmiewająca wady i stereotypy Francuzów, zrobiona właśnie przez Francuzów! Chapeau-bas za dystans do siebie i poczucie humoru. Porównywalne do polskiego serialu „1670”, który miał premierę pod koniec ubiegłego roku.

Z ciekawości zerknęłam na opinie na francuskich forach na temat „Testu na teściów” (przydało się „odkurzenie” języka Balzaka!) i są one podobne do mojej – doceniany jest humor, dystans i ciekawy pomysł. A zatem, panie i panowie, do kin!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *