
Z dużą ciekawością oczekuję każdej premiery teatralnej, na którą mogę się wybrać. A jeżeli jest to sztuka hiszpańska to radość jest jeszcze większa. Moja miłość do języka hiszpańskiego obejmuje bowiem również szeroko rozumianą kulturę hiszpańskojęzyczną. Ponadto uważam, iż literatura i kino hiszpańskie świetnie potrafią mówić o poważnych sprawach w lekkiej (a może z pozoru lekkiej?) formie.
I to właśnie sztuka „Pół na pół”, napisana przez Hiszpanów: Pepa Antona Gómeza i Jordiego Sáncheza, miała swoją premierę w ubiegły weekend w Konsulacie Kultury w Gdyni. Reżyser Tomasz Podsiadły, twórca Bałtyckiego Teatru Różnorodności wziął na tapet właśnie tę hiszpańską sztukę, określaną przez krytyków jako „dramat przebrany za komedię”. Jej bohaterowie to dwaj przyrodni bracia: Karol (w tej roli Mateusz Deskiewicz) oraz Jan (Jakub Firewicz), oraz dwie kobiety obecne w ich życiu (których jednak widz nie poznaje): ich matka, oraz Marta, żona Jana. Karola i Jana poznajemy w momencie, gdy ich chorująca od 15 lat matka gorzej się poczuła. Nieplanowane spotkanie braci staje się początkiem wydarzeń, które w pewnej chwili wymykają się spod kontroli. Jak to bywa w sztukach (oraz w życiu), emocje sprawiają, że czasem jedno słowo za dużo uruchamia lawinę wyrzutów, oskarżeń, a nawet może sprawić, że skrywana prawda wychodzi na światło dzienne. A gdy do tego dochodzi walka braci o spadek, jaki będzie do (nie)sprawiedliwego podziału, gdy matki już zabraknie, to nagle maski spadają i pojawiają się najróżniejsze pomysły…
Sztuka obfituje w zabawne dialogi i sytuacje, które przenikają się z tymi bardziej gorzkimi scenami. Nie zabrakło tu wielu absurdalnych czasem zwrotów akcji, a nawet nawiązań gdyńsko – pałacowych : ) Spektakl cechuje intensywne tempo akcji, które utrzymuje się aż do końcowych oklasków. Mateusz Deskiewicz oraz Jakub Firewicz świetnie odnajdują się w postaciach dwóch braci, których – no właśnie – więcej dzieli czy łączy? A może pół na pół?
Już w marcu kolejna szansa, by się osobiście przekonać. Polecam 🙂
A tym, co jeszcze nie czytali, polecam mój wywiad z Mateuszem Deskiewiczem 🙂 Jest tu też mowa o pewnej sztuce, gdzie bohaterami są dwaj bracia…