„Ferrari”

Czyli ile Ferrari jest w filmie „Ferrari” Michaela Manna. Film „Ferrari” (2023) w reżyserii Michaela Manna dodałam do listy filmów, które chcę obejrzeć wcale nie dlatego, że kocham szybkie samochody, a ten charakterystyczny czerwony w szczególności. Wprost przeciwnie – nie ciągnie mnie w ogóle do szybkiej jazdy, ani do kupowania samochodu w cenie mieszkania. Ale Read More

„Wonka”

LA BLOGGERISTA IDZIE DO KINA Moje kryteria wyboru filmu do obejrzenia w kinie są bardzo różne – cenię reżysera, interesuje mnie temat, lubię oglądać na dużym ekranie konkretnych aktorów lub… pasuje mi czas i miejsce projekcji (a czuję potrzebę wyjścia z domu). Bywa, że jestem w kinie co tydzień, ale nie uważam się za wielką Read More

„Sytuacja awaryjna” czyli Jiri Havelka po raz drugi

Kino czeskie to moje odkryciem tego roku. A w każdym razie pierwszej połowy roku. Nie ukrywam, iż zainteresowałam się produkcjami naszych południowych sąsiadów pod wpływem rozmowy jaka miałam przyjemność odbyć z pracowania.jezyka.czeskiego. Na pierwszy film  Jiri Havelki „Właściciele” poszłam z ciekawości. Ale też z ogromną nadzieją, że kino czeskie jest tak ciekawe i zabawne jak Read More

„Bezmiar”

I dziś znów będzie filmowy wpis. Powody są co najmniej dwa. Wywiady czy reportaże nie powstają w tak ekspresowym tempie jak można by sobie to wyobrażać (a przynajmniej nie w przypadku osób tak jeszcze mało znanych jak ja, które nie współpracują z żadnym znanym tytułem). Ale nie oznacza też, że nie będzie kolejnych 🙂 Drugim Read More

Czescy „Właściciele”

Dziś będzie o filmie. Takim, co mnie zaskoczył. Na plus. A takie zaskoczenia lubię najbardziej (tu chyba zbyt oryginalna nie jestem). Ale miało być o filmie, a nie o zaskoczeniach dodatnich czy ujemnych. Jak zobaczyłam, że do kin ma wejść czeski film „Właściciele” (reżyserem jest Jiří Havelka) od razu pomyślałam, że to będzie mój plan Read More

„Mężczyzna imieniem Otto” czyli tym razem subiektywnie o filmie.

Przeważnie nie oglądam filmów, które powstały na podstawie książek, które czytałam. Czytając kreuję w swojej głowie bohaterów, czasem upodabniają się do moich znajomych lub osób, które mijam na ulicy. Obejrzenie filmu, gdzie reżyser obsadził innych aktorów niż ja obsadziłam w swojej głowie podczas lektury byłoby ciężkim doświadczeniem, i niepotrzebnym. Porównywałabym sceny, które były w książce Read More