Kiedy jakiś czas temu przeczytałam (lub usłyszałam), że warto zerknąć do książki „Matka siedzi z tyłu”, z miejsca odrzuciłam tę propozycję (mimo, iż nikt nie czekał na odpowiedź: ). Powód? Moja pamięć. Czasem tak dobra, że od razu by mnie zatrudnili w FBI, a jednak czasem też niedoskonała…. Tutaj akurat miała miejsce mieszanka obu tych Read More