
Jak się zachowujecie gdy pojawia się nowy sezon serialu, który wcześniej oglądaliście albo kolejna część filmu? Czy zanim obejrzycie tą nową część przypominacie sobie „starą”? Pytam w konkretnym o kontekście:) Otóż do kin właśnie wszedł film „Vinci 2” – kolejna część filmu z 2004 roku w reżyserii Juliusza Machulskiego. Kolejna część, która powstała 21 lat później!
Przyznaję, nie pamiętałam szczegółów tego filmu. W pamięci miałam emocje z filmu „Vinci” – pamiętałam, że ten film wywarł na mnie dobre wrażenie, był zabawny, zaskoczył pomysłem oraz obsadą. Miał wtedy to wszystko co teraz przyciąga mnie przed mały i duży ekran, a co – niestety – odnajduję w większości w filmach hiszpańskich. Chodzi o naturalność gry aktorów.
Po latach pamiętam, że w filmie „Vinci” wciągnęła mnie historia opowiadana przez Roberta Więckiewicza , Borysa Szyca czy Jana Machulskiego. Oraz utkwił mi w głowie fakt, że po raz pierwszy na ekranie zobaczyłam Kamillę Baar, która zrobiła na mnie duże wrażenie jako aktorka i do dziś żałuję że nie mam możliwości oglądania jej częściej na dużym ekranie.
Ale do rzeczy – chciałam obejrzeć film „Vinci 2”, więc postanowiłam się przygotować i obejrzałam ponownie pierwszą część, po 21 latach! I znów to było TO. Naturalność aktorska, która obroniła się po latach przez cały czas trwania filmu (czyli przez blisko dwie godziny). Ja byłam w tej historii, choć na co dzień to nie mój świat (nie jestem złodziejką ani nie kopiuję obrazów) 🙂
Świetnie było zobaczyć jakimi aktorami 21 lat temu były takie osoby jak Robert Więckiewicz, Borys Szyc, Łukasz Simlat, Marcin Dorociński czy wspaniali Dorota Kolak i Jan Machulski. Teraz widać, że oni już wtedy świetnie czuli się na na ekranie przed kamerą i ich naturalność to jest coś co zawsze trafia od widzów.
Nie ukrywam, że po przypomnieniu sobie pierwszej części mam oczekiwania co do tego sequelu, że będę się bawiła w kinie co najmniej tak samo dobrze jak na pierwszej części. Jednocześnie żałuję, że na ekranie nie zobaczę już pana Jana Machulskiego.
Niezależnie od tego czy chcecie się wybrać na „Vinci 2” bardzo polecam film „Vinci” dostępny np. na platformie Netflix. Chociażby po to, by zobaczyć jak wyglądały kiedyś polskie komedie;)
Comments