„Prawdziwy ból” – Jesse Eisenberg i Kieran Culkin w trudnej emocjonalnie podróży do Polski

Od 8 listopada w polskich kinach (choć światowa premiera miała miejsce na początku tego roku) możemy oglądać film „Prawdziwy ból”, który wyreżyserował i do którego napisał scenariusz Jesse Eisenberg. Film „Prawdziwy ból” opowiada o dwóch kuzynach: Davida (Jesse Eisenberg) i Benji’ego (w tej roli Kieran Culkin),którzy zdecydowali się na podróż do Polski, by oddać hołd i pamięć ich zmarłej niedawno babci. Babcia Dora była Żydówką i zanim wyjechała do Stanów Zjednoczonych mieszkała w Polsce. Głównych bohaterów poznajemy na lotnisku w Nowym Jorku, chwilę przed wylotem do Polski. W przeszłości wiele czasu spędzali ze sobą, ale później ich drogi trochę się rozeszły. Jak to często bywa śmierć bliskiej osoby sprawia, że rozerwane więzi mają szansę się odbudować. I właśnie kuzyni chcieli dać sobie tę szansę oraz zrobić to dla babci, która była bardzo ważna w ich życiu. Podróż, na którą zdecydowali się David i Benji nie mogła być łatwa, bowiem prowadzić miała ich po Polsce śladami Holocaustu. Wybrali wycieczkę zorganizowaną (jak sami określili – geriatryczną, gdyż większość uczestników była starsza od nich) i pewnie nawet nie podejrzewali, jak wiele obecność innych osób, którym kultura i religia żydowska są bliskie z różnych powodów, wniesie do ich życia. Towarzyszy im przewodnik z Wielkiej Brytanii oraz grupa międzynarodowych turystów, z którymi zwiedzają Warszawę, a następnie z krótkim przystankiem w Kraśniku docierają do Lublina i Majdanku, a na końcu odwiedzają dom w Krasnymstawie, w którym mieszkała ich babcia. Ostatni punkt wycieczki był dla nich bardzo ważnym elementem tej wyprawy za ocean.

Przed obejrzeniem filmu można mieć podejrzenie, że tytułowy „prawdziwy ból” nawiązuje właśnie do tragicznej historii, Holocaustu. Z każdą kolejna minutą filmu okazuje się, że nie jest to jedyny ból, z którym zmagają się bohaterowie. W filmie podniesiono niezwykle ciekawą kwestię – powinniśmy pamiętać o historii i jej okrucieństwach, ale z drugiej strony nie powinniśmy być obojętni na to, co dzieje się wokół nas, ale także w nas. I nie powinna mieć miejsca żadna licytacja, bo nigdy „mój ból jest lepszy niż twój”.

Film początkowo obfituje w wiele zabawnych, humorystycznych sytuacji czy dialogów, ale później robi się bardziej poważnie, refleksyjnie i wzruszająco. Jednak jest tu coś, co sprawia, że ten film daje jakąś siłę, refleksję, a z kina wychodzimy z uśmiechem, że można mówić o Holokauście w taki właśnie sposób.

plakat autorstwa Maksa Bereskiego

A teraz jeszcze parę słów o obsadzie i produkcji „Prawdziwego bólu”. Jessego Eisenberga – czyli filmowy Davida większość widzów może kojarzyć z filmu „The Social Network” (2020r.), który opowiadał o historii powstania Facebooka, a sam Eisenberg wcielił się w rolę Marka Zuckenberga, jednego z założycieli popularnego do dziś portalu. Jesse ma korzenie żydowskie, a jego przodkowie pochodzili z Polski (prababcia ze strony matki, urodziła się w Krasnymstawie, a jeden z pradziadów ze strony ojca,również pochodził z Polski). W 2023 roku złożył wniosek o przyznanie polskiego obywatelstwa, a od tego roku jest Honorowym Obywatelem Miasta Krasnystaw.

Drugi filmowy kuzyn to Kieran Culkin, który świetnie wcielił się w role Benji’ego. Ze względu na nazwisko i niesamowite podobieństwo fizyczne może być kojarzony głównie … ze swoim bratem, Macaulayem, czyli sławnym Kevinem z filmów „Kevin sam w domu” czy „Kevin sam w Nowym Jorku”. Kieran również wystąpił w tych dwóch filmach, wcielając się w role kuzyna Kevina (znów kuzyn! :), Fullera McCallistera. Wystąpił również w serialu „Sukcesja”, za rolę w którym otrzymał w 2024 roku nagrodę Złoty Glob (Najlepszy aktor w serialu dramatycznym). Razem z nimi, do wycieczki śladami Holocaustu dołączyła Marcia, którą zagrała Jennifer Grey, znana wielu widzom z roli „Baby” w „Dirty Dancing”. Film ten jest koprodukcją polsko-amerykańską, współfinansowaną przez Polski Instytut Sztuki Filmowej. Jedną z producentek jest Ewa Puszczyńska, za zdjęcia odpowiedzialny jest Michał Dymek, za kostiumy Małgorzata Fudala, a za scenografię Mela Melak. A polski plakat do filmu stworzył Maks Bereski, którego dzieła mogliśmy już poznać przy okazji filmu „Sezony”.

Bardzo zachęcam do wizyty w kinie – niezależnie od tego co Was na ten film przyciągnie.

I podzielcie się wrażeniami!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *