„Rewia 00’s & British Part II. Koncert sylwestrowy na bis”

Teatr Muzyczny w Gdyni

Czy jest lepszy sposób na na spędzenie pierwszych dni roku niż teatr? No może jedynie teatralny Sylwester:) Ale to jeszcze przede mną.

Dla tych co nie mieli szansy powitać nowy rok w Teatrze Muzycznym w Gdyni przewidziano „Rewia 00’s & British Part II. Koncert sylwestrowy na bis”, który można zobaczyć przez cały styczeń, plus dodatkowo w czerwcu. Generalnie bilety wyprzedane są z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem, ale … można też czyhać na czyjeś na nieszczęście – czyli sytuację, gdy ktoś nie może obejrzeć Rewii i zwróci zakupiony wcześniej bilet. A takie cuda się zdarzają, więc nie traćcie nadziei jeżeli przespaliście okazję za zakupu biletów, gdy jeszcze pięknie świeciło słońce.

Podobnie jak w ubiegłym roku, pierwsza część koncertu obejmowała piosenki polskie (w tym roku milenijne), a po przerwie można było posłuchać utworów z Wysp Brytyjskich. Całość to feeria dźwięków, ruchu i kolorów. Prawie każdemu utworowi towarzyszyła rozbudowana, dopracowana choreografia, która przykuwała wzrok nie mniej niż wykonania polskich czy brytyjskich przebojów. 

Koncert sylwestrowy to niemal trzygodzinne show składające się z wielu mini przedstawień – każdy utwór to bowiem inna historia, opowiedziana aranżacją muzyczną, wspaniałymi kostiumami oraz choreografią. Ponownie, jak w przypadku wielu przedstawień tego teatru, było tu wielu głównych bohaterów. Utwory z przymrużeniem oka i te bardziej refleksyjne. I oczywiście piosenka a capella pod batutą Agnieszki Szydłowskiej (którą nota bene można zobaczyć na scenie w musicalu „Dziewczyny z kalendarza”).

Będąc rok temu na „Koncercie sylwestrowym na bis” miałam okazję zobaczyć niektórych aktorów i tancerzy po raz pierwszy na scenie. Skąd niby to mogę wiedzieć? Pamięć do twarzy i szczegółów, z której latami musiałam się tłumaczyć (że to nie złośliwość z mojej strony, że pamiętam szczegóły sprzed lat!) w końcu się do czegoś przydała;) Plus zainteresowanie miejscami wyłącznie w pierwszych rzędach. W tzw. międzyczasie miałam okazję zobaczyć ich ponownie w ciągu roku w mniejszych i większych rolach. A w tym roku zobaczyłam ich ponownie w koncercie sylwestrowym – doświadczonych artystów, z niesamowitą płynnością ruchów i naturalnością. Jedynie uśmiech pozostał ten sam 🙂 Mam wrażenie, że podobnie będzie z osobami, które w tym roku zobaczyłam po raz pierwszy na tej scenie.

Nie będę wymieniać konkretnych nazwisk czy wykonań, bo te, które bardziej mogły mi przypaść do gustu czy pozostać w pamięci nie oznaczały większej wartości artystycznej, a wartość sentymentalną, jaka wiąże się się dla mnie z daną piosenką.

Wszystkim, co mają już w swoich szufladach bilety na tegoroczny „Koncert sylwestrowy na bis” w Teatrze Muzycznym w Gdyni życzę wspaniałych wrażeń, a pozostałym…. udanego polowania!

Wszystkiego muzycznego!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *